Tekst pochodzi z numeru 9 (7/2000) czasopisma Anyten Mlek. All rights reserved.
Pamiętnik nieznanego naukowca
odnaleziony w kapsule poruszającej się z prędkością 4 Warp w kierunku galaktyki M16
Konrad Grochowski

(fragmenty które udało się odzyskać - nie zachowała się żadna data)

Dzień (...uszkodzenie) A.D. 2001

Dziś rozpocząłem Wielki Eksperyment z Substancjami Radioaktywnymi. Zmierzyłem czas półrozpadu z dokładnością do 10-30.

Zapamiętać: Wydzielić odrębny pokój na substancje radioaktywne - z dala od sekcji biologicznej.

Dzień (następny)

Kiedy relaksowałem się układaniem największej krzyżówki w stronebalomitaryńskim, do pokoju wlała się 5 kg ameba. Widok ten nie zrobił na mnie żadnego wrażenia i przymusowo przespałem się kilka godzin.

Zapamiętać: j.w.

Dzień (jeszcze następniejszy)

Badam amebę. Po dzisiejszej lekcji psychologii uśmiechnęła się do mnie.

Zapamiętać: Ameba najlepszym przyjacielem człowieka.

Dzień (któryś tam)

Dostałem dziś Pokojową Nagrodę Nobla za doprowadzenie do pokoju na Bliskim Wschodzie tylko przy użyciu 1 bomby. Wygrałem przetarg z Amerykanami - oni proponowali 5 termojądrówek. Co z tego, że moja była 15x silniejsza niż ich jedna?

Zapamiętać: Nie liczy się ilość ale jakość.

Dzień (co z tego który to?)

Mam już cały komplet Nobla. Nie wiem co robić: zdobywać drugą serię, czy czekać aż ludzie coś wymyślą?

Zapamiętać: Nuda jest nieprzyjemna - zbadać to dokładniej.

Dzień po dniu wczorajszym

Z nudów odlepiam leptony od ścian i chodzę do mojego psychoterapeuty - ameby.

Zapamiętać: Potrzebny mi psychiatra.

Dzień (nie chce mi się już wymyślać jakiegoś określenia)

Eureka! Sam wymyślę nagrodę i będę ją sobie przyznawał za nowe odkrycia.

Zapamiętać: Niech żyje egocentryzm!

Dzień 1 od odkrycia sposobu na nudę

Aby mieć forsę na własną nagrodę zająłem się astrologią i badaniem łatwowierności ludzi. Stawiam horoskopy wielkim firmom.

Zapamiętać: Forsa najlepszym przyjacielem człowieka.

Dzień (na pewno nie noc)

Przestałem stawiać horoskopy. Jakiś biznesmen wyklął mnie za użycie nieprawdziwego czynnika w jego horoskopie. Zamiast powiedzieć mu ile razy ma się modlić do energii wszechświata to ja (cytat) "Używa Pan nie istniejących zjawisk, np.: w punkcie 3: <<Wpływ mikrofalowego promieniowania tła na tegoroczne finanse>>. Przecież wszyscy wiedzą, że tło nie promieniuje."

Zapamiętać: Pomodlić się do energii wszechświata o forsę.

Dzień (jeszcze jeden tego nudnego życia)

Nie mam forsy. Siedzę załamany. Dalej odlepiam leptony.

Zapamiętać: eee......

Dzień (ale ten czas leci (trzeba coś z tym zrobić))

Wśród leptonów trafiłem na grawitona. Życie powoli odzyskuje sens. Zaczynam eksperymenty z grawitonem.

Zapamiętać: grawitacja fajna rzecz.

Dzień Kolejny

Siedzę na suficie. Przesadziłem z tymi grawitonami.

Zapamiętać: grawitacja ale już nie taka fajna.

Kolejny dzień na suficie

Robię się głodny. Nie mogę doskoczyć do podłogi. To już chyba koniec. Jedyne co mi pozostaje to wystrzelić ten pamiętnik z podręcznej wyrzutni. Boję się tylko, że może osiągnąć prędkość ucieczki z powodu zakłóceń grawitacyjnych w okolicy i odlecieć gdzieś w przestrzeń. A więc: Żegnaj Świecie!

Zapamiętać: always look on the bright side of life!

2 kilometry za kapsułą z pamiętnikiem leciała kolejna z karteczką: "Pamiętnik nie aktualny. Uratowałem się (po prostu podciągnąłem się do podłogi po jednej ze strun wystających z książki "Teoria Wielkich Strun"). Wszystko przestawiłem już z powrotem. Czytelnikom mojego pamiętnika dziękuję z uwagę!

Do zobaczenia

Zapamiętać: Carpe struna."


11.2000