Tekst pochodzi z numeru 15 (2/2002) czasopisma Anyten Mlek. All rights reserved.
Kalafior
Aleksander Koziarski & Bartosz Kołodziejek

Przeciętny pożeraczu fraktali!

Czy w chwili złej gdy się odżywiasz, nie dostrzegasz zła, które wyrządzają tacy jak Ty przyszłym pokoleniom. Miliony maleńkich, niewinnych i bezbronnych istotek odchodzą w ciszy przerywanej tylko Twoim głośnym miarowym mlaskaniem, tylko po to, byś Ty mógł zaspokoić swój wiecznie nienasycony głód. Nie myślisz o przyszłych pokoleniach fraktalnych warzyw, które rozwijając się na równych sterylnych grządkach, pod sztucznym słońcem, w dzień czy w nocy, nigdy nie zaznają rodzicielskiej miłości. Człowieku, czymże Ty się różnisz od najgorszego skazańca - mordercy, mordercy niewiniątek!? Kwiat boskiego gatunku stworzyłby nowe, doskonalsze osobniki, które miałyby szansę ewoluować w doskonalsze fraktalne bryły. Niestety, Ty sprzeciwiasz się prawom przyrody i sam chciałbyś kierować ewolucją tworząc w laboratoriach dowolne fraktalne twory, których nie przewidział naturalny rozwój gatunku. Wciel się w rolę fraktalnej jarzyny pozbawianej intymności, ogołoconej z tego, co dla niej najważniejsze, nie posiadającej już ani jednej cząstki naturalnego białka. Nie potrafisz, nie wiesz, co to empatia i przełykasz następne łyżki kalafiorowej.

Muszę już kończyć, bo mama woła mnie na obiad. Dziś znowu KALAFIOR...