Tekst pochodzi z numeru 16 (1/2003) czasopisma Anyten Mlek. All rights reserved.
Kruki
Zuzia Pacholczyk

Jesteśmy krukami żerującymi na padlinie ludzkich uczuć. Z obłędem w naszych małych ślepkach przyjmujemy jakiekolwiek uśmiechy, uznając je za mannę na pustyni obojętności, wyrywamy sobie okruchy ziarna, toczymy walki, dzikie walki o namiastki miłości i przywiązania; patrzymy komuś w oczy i już sami nie wiemy, komu i kim jesteśmy gdzieś w środku, bo w tych oczach widać tylko poszukiwanie uczuć i dziki obłęd, a uczucia nie nadchodzą; nie potrafimy już kochać, gdyż w walce o okruchy odrzucamy miłość, aodrzucone dusze boją się kolejnych porażek, więc czy nie łatwiej po prostu odejść?

Tym sposobem świat staje się pustynią sunących z wiatrem szarości duchów. Słychać jęki i zawodzenia, tylko czasem ktoś wyrzuci bukiet, żebyśmy mogli mu się przyglądać z zawiścią.