Jakis czas temu zetknalem sie z akcja pisania listow do pewnej firmy w celu
naklonienia jej do przystapienia do Inicjatywy Etycznego Handlu i zaangazowania
sie w monitorowanie moralnej strony produkcji dostarczanych im towarow czy surowcow.
Pomimo wyraznych watpliwosci co do efektywnosci takich poczynan wyslalem swoj list.
Bylem juz przyzwyczajony do otrzymywania odpowiedzi od politykow do ktorych
pisalem w ramach Amnesty International. Nie spodziewalem sie natomiast odpowiedzi
od tej firmy, szczegolnie dlatego ze to byla brytyjska firma a ja pisalem do nich
z Wloch. Prosze sobie wyobrazic moje zdziwienie gdy nie tylko ze odpowiedz
przyszla, ale byla pozytywna! Potem z kolei bylem zadziwiony ze otrzymalem
w ciagu kilku godzin nieautomatyczna odpowiedz od rzadu Finlandii w sprawie
akcji zakazu uzywania min ladowych.