- O Ty, nad wszystko najwyższy! Bo jakże inaczej zwać Ciebie?
- Jakież słowo Cię wysłowi? Słów brakuje, by Ciebie wyrazić.
- Jakaż myśl Ciebie ogarnie? Daremny jest myśli wysiłek.
- Tyś jeden niewysłowiony, boś stworzył wszystko co mówi;
- Tyś tylko sam niepojęty, boś stworzył wszystko co myśli.
- Wszystko co myśli i co nie myśli cześć Ci oddaje.
- Ku Tobie bowiem zmierzają powszechne wszystkie pragnienia
- I wszystkie boleści. Wszystko się modli do Ciebie. Wszystko,
- Uznając Twoje wyroki, hymn Tobie szepce milczący.
- W Tobie wszystko istnieje. Ty wszystko razem ubóstiwasz,
- Ty celem jestes wszystkiego. Tyś jest jednością, wszystkim i niczym.
- Nie będąc jednością ni wszystkim. Jak Cię wieloimienny zwać będę?
- Tyś jeden nieogarniony, jakiż to umysł przeniknie
- Nieprzebytą oponę niebieską? Bądź miłościwy,
- O Ty, ponad wszystko najwyższy, bo jakże inaczej zwać Ciebie?
- (przeł. Edward Grabowski)
Powrót do strony z modlitwami
Powrót do strony głównej
Monika Trochimczuk
Last modified: Fri Sep 21 12:52:57 CEST 2001
|